Ostatnia rozmowa z moim tatą

25.02.2025

Urodzinowa niespodzianka i wspomnienia

6 lutego 2025 roku mój tata obchodziłby 79-te urodziny.19 stycznia 2025 roku mój brat Radek miał swoje 50-te urodziny.Uszykowaliśmy z tatą niespodziankę dla niego. Ja przywiozłam z USA taki banner do zawieszenia u niego na płocie: „Happy 50th Birthday”, do tego do godziny 14:00 miała być dostarczona do Radka paczka – prezent od nas wszystkich.To była niedziela – miałam taki plan, że tata, jak tylko zrobi się rano widno, to pojedzie cichaczem zawiesić ten banner na Radka płocie.Ten pomysł nie bardzo się tacie podobał 😀 „Eeee – mówił – ja mu dam to po prostu – niech sobie sam zawiesi 😀”Haha – „Nie jubilat sobie takiego czegoś sam nie zawiesza – to ma być niespodzianka – proszę, zrób to dla nas 😉” – powiedziałam i już się nie sprzeciwiał. Wiem, że gdyby naprawdę nie chciał, to by tego nie zrobił – nieraz był w niektórych sprawach uparty i żadne namawiania nie pomogły.O 8:06 rano polskiego czasu dostałam smsem zdjęcie z zawieszonym banerem na Radka płocie…Około godziny 15:00 zadzwoniliśmy z Alexem do Radka i zaśpiewaliśmy mu razem: „Sto lat”. Rozmawialiśmy najpierw w czwórkę – potem Alexa znudziła naszą rozmowę i zostaliśmy na kamerze w trójkę.

Dotarliśmy do tego miejsca gdzie mieliśmy dotrzeć?

Rozmawialiśmy w sumie ponad godzinę. To była taka fajna, spokojna rozmowa. Radek z tatą popalali papieroski, pili kawę, ja jadłam śniadanie.
Miałam takie wrażenie w czasie tej rozmowy, że tak jakbyśmy wszyscy już dotarli tam, gdzie mieliśmy dotrzeć w życiu. Nie ma takiego dobrego słowa po polsku, ale my w niemieckim mówimy na to uczucie „angekommen sein” – czyli tak, jakby być dokładnie w tym miejscu w życiu, gdzie powinniśmy dotrzeć – że wszystko jest ok, tak jak jest… że jesteśmy w zaufaniu, iż to, co jeszcze nie jest zakończone lub rozwiązane, zakończy się dobrze dla nas wszystkich…

Wspomnienia – gdy to mój tata miał swoje 50-te urodziny

Ja, jak zwykle, zaczęłam moje wspominki. „A pamiętacie taty 50-te urodziny?” Uważam to za takie fascynujące, że pamiętam dokładnie, jak to było, gdy tata miał 50-te urodziny, a teraz mój brat ma 50-tkę na karku, a za dwa lata ja…
I zaczęliśmy się wymieniać wspomnieniami, co kto pamięta. Chyba najwięcej pamiętałam ja. Wspominałam już te urodziny taty dokładnie parę dni wcześniej, szukałam jakiś zdjęć – bezskutecznie… 🤨 Nie mogę w to uwierzyć – nie mam żadnego zdjęcia z taty z pięćdziesiątki, a to było takie niesamowite spotkanie.
Był rok 1996 – ja właśnie po studniówce, pomału w stresie przed maturą. Nie pamiętam, kto to zaproponował z naszych bliskich, żeby tacie zrobić dokładnie w ten dzień niespodziankę i wyprawić imprezę urodzinową – tak jak wypada (to był środek tygodnia) – bez jego wiedzy, ale pamiętam, że jak tylko powiedzieliśmy o tym pomyśle naszym przyjaciołom i rodzinie, to wielu było na tak i powiedzieli, że na pewno przyjadą.

Pamiętam, że był tort urodzinowy i cała gama jedzenia, jak to zazwyczaj przystało na imprezie imieninowej u taty…
Pamiętam, że tata, jak zwykle, miał przyjechać o godzinie 21:00 do domu. Goście mieli się zjechać parę minut wcześniej. Wszyscy pozostawiali swoje samochody gdzieś na pobliskich ulicach, tak żeby tata się nie zorientował, że są jacyś goście, albo przyszli na nogach tudzież rowerami.
Jak przyjechał – zaparkował w garażu, pokręcił się trochę w piwnicy – światło było zapalone tylko w moim pokoju – tak jakbym się uczyła, i jak tata wszedł do góry do pokoju gościnnego, to powitaliśmy go tortem ze świeczkami i śpiewnym: „Sto lat”
Ale był zaskoczony tą niespodzianką.
I wspominaliśmy w te Radka urodziny 19 stycznia – jak to było wtedy 29 lat temu – kto był, dlaczego nie ma żadnego zdjęcia z tej uroczystości… Tata mówił, że na pewno ma jakieś zdjęcia i że wyszuka, ale już nie wyszukał…
Po pogrzebie taty siedzieliśmy rodzinnie i oglądaliśmy stare zdjęcia – także te, które miał tata, i nie znaleźliśmy żadnego zdjęcia z taty z 50-siątki
Jedyna nadzieja jeszcze w moim ówczesnym teściu i byłym mężu. Jak znajdziecie jakieś zdjęcia, to proszę, prześlijcie mi 🙏
Mój brat nie za bardzo mógł sobie przypomnieć tej imprezy urodzinowej… Hmmm – przypomniało nam się, że odbywał w tym roku służbę wojskową… może go wcale nie było na tej imprezie… Nikt z nas nie pamiętał, jak to było…
Kto z Was – czytających ten wpis – był na pięćdziesiątce taty i pamięta? Niech proszę napisze w komentarzu 😉
Na pewno byli: Hania z Jarkiem i mamą, Saraceni, chyba ktoś z Kucharek i Sobótki…? Ciocia Czesia? Sąsiedzi z Wawrzyniaka? Topolani? Pan Grzeszczyk jeszcze żył? Moi ówcześni teściowie i Grzegorz, ktoś z taty pracy? Nie wiem… Nie ma żadnych zdjęć 😫
Dlatego ja kocham robić zdjęcia i widea – pamięć jest tak ulotna – a zdjęcia to taka wspaniała przypominajka…

Żarciki mojego taty

Pamiętacie, że tata zawsze miał jakiś „żarcik na czasie”, który powtarzał na każdej imprezie przez jakiś okres czasu… i pamiętam ten jeden żarcik z tej imprezy urodzinowej.
Dostał wtedy ze swojej pracy z „Wirbetu” jako jeden z pierwszych telefon komórkowy… Nikt z nas wtedy nie miał telefonu komórkowego, więc był to „Hit”. Wirbet dał mu do użytkowania telefon, ale chciał zaoszczędzić chyba i nie kupili mu etui do telefonu. Tata zawsze dbał o dobra materialne i szkoda mu było, żeby się telefon porysował i zniszczył. Szkoda mu było jednakże także swoich prywatnych pieniędzy na kupienie etui, więc wpadł na inny pomysł. Znalazł gdzieś w piwnicy stare moje ubrania – do wyrzucenia albo na szmaty – i wziął taką czerwono-różową skarpetkę i od tej pory wkładał swój pierwszy telefon komórkowy do tej skarpetki i do swojej torby… Czy ktoś to pamięta…? 🤣 Zawsze na imprezach wyciągał ten telefon, szerokości może połowy cegły, i pokazywał ten swój pierwszy telefon komórkowy i jego oryginalne etui…

Ja pamiętam to jak dziś – jak on to opowiada i tę moją skarpetkę…
Mój tata miał poczucie humoru. Mój obecny mąż bardzo to cenił w moim tacie i mówił, że ma nadzieję, że nasz syn też odziedziczy to poczucie humoru po naszej rodzinie „rynowieckich” 😝. Życzyłabym tego mojemu synowi także… od Niemców poczucia humoru raczej się nie nauczy….

Dziękuję, że towarzyszyliście tacie w jego urodzinach. On zawsze się cieszył, że tyle ludzi dzwoniło do niego z życzeniami i przychodziło świętować z nim urodziny.

Honorata Rauss

Moją podróż rozwoju osobistego rozpoczęłam krótko przed czterdziestką, a moimi głównymi inspiratorami byli i nadal są niemieccy mentorzy tacy jaki Laura Malina Seiler, Robert Betz, Veith Lindau oraz w obszarze związków miłosnych amerykańscy terapeuci tacy jak Esther Perel czy tez John Gottman.

Udostępnij wpis

Facebook
Twitter / X
LinkedIn
Pinterest
Telegram

Sześciomiesięczny program transformacyjny dla par po zdradzie

Czy doświadczyłeś/aś zranienia, zdrady lub rozczarowania w związku? Czy mimo to wierzysz, że Twoja relacja zasługuje na drugą szansę? Ten program jest właśnie dla Ciebie – niezależnie od tego, czy chcesz odbudować obecny związek, rozpocząć nowy rozdział, czy odnaleźć się jako singiel.

Mogą Cię zainteresować

Populizm Trumpa opiera się na prostych hasłach, które trafiają do ludzi tęskniących za „lepszymi czasami”. Jednak świat jest bardziej złożony i wymaga głębszego zrozumienia. W artykule pokazuję, dlaczego łatwe rozwiązania to tylko iluzja i jak nauki Junga mogą pomóc nam lepiej zrozumieć współczesne wyzwania.
Czy czujesz, że rany z przeszłości ciągle wpływają na Twoje obecne relacje? Przeprowadzka z USA do Niemiec to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwy problem leży głęboko – w emocjach, które nosisz od dzieciństwa. Dowiedz się, jak rozpocząć proces uzdrawiania i dołącz do programu „Odbuduj miłość”. Nigdy nie jest za późno na wyleczenie ran.
Czy Twoje życie intymne sprowadza się do wyjątkowych okazji, jak Sylwester, urodziny czy rocznice? To może być znak, że wpadliście w pułapkę SGJ. Odkryj 8 wskazówek, jak ożywić swoje życie seksualne i odbudować bliskość w związku. Nigdy nie jest za późno na leczenie ran i znalezienie nowego początku. Zarezerwuj sesję coachingową i sprawdź program „Odbuduj miłość”!